powrót

Piktoriały

Stanisława Zacharko


W sztuce współczesnej często pojawia się nowa forma odautorskiej wypowiedzi: wypowiedź poprzez  różnorodne konwencje i skojarzenia, czy to ze znanymi z historii sztuki sposobami kreacji twórczej, czy klimatem starych przedmiotów lub archaicznego sposobu przedstawiania. Nie jest to zwykłe powielanie przebrzmiałych stylów, trendów i form: wyrafinowani artyści potrafią w sposób wielce indywidualny wykorzystać wszelkie znaczenia, klimaty, skojarzenia z nimi związane i wzbogacić nimi swój sposób wypowiedzi twórczej. Do takich artystów należy również  Arkadiusz Sędek. Jego fotografie aktów kobiecych - a właściwie jednej kobiety - utrzymane są w konwencji starych  fotografii. Artysta przetworzył je, nadając im charakterystyczną "patynę" zżółkłych, czarno-białych zdjęć. Zamalował też ich brzegi - naśladując ślady po kleju, jakie pozostają na fotografiach wyrwanych ze starych albumów. Wydaje się, że posługując się taką konwencją przy prezentacji tematu aktu, artysta pragnie przywołać nastrój intymności, bliskości,  ale i smaku owocu zakazanego, jaki wówczas nierozerwalnie łączył się z pokazywaniem nagości. W starych fotografiach można właściwie napotkać tylko dwa rodzaje przedstawień aktu: głęboko osobiste, prywatne i intymne - skrupulatnie chronione przed oczami osób trzecich, oraz te pozowane, wyzywająco erotyczne, zakazane - przeznaczone do pokątnej sprzedaży.

Artysta odwołuje się do subtelnej poetyki tych pierwszych. Przede wszystkim tym, że wystawę tworzą akty jednej tylko kobiety. Układ ciała modelki - najczęściej skulonej, osłaniającej się ramionami, podkreśla intymność chwili, wstydliwe, nieśmiałe, wyzbyte kokieterii odsłanianie się. Sposób przygotowania zdjęć - jak wyrwanych z albumu, który je chronił, czynił niedostępnymi -  jest również sugestią intymności i głęboko osobistego charakteru. Ta konwencja pozwala artyście również na uniknięcie  wizualnej dosłowności: plastyczna imitacja faktury spękanych, pofałdowanych odbitek zacienia partie ciała, rozmywa jego kontury, czyni nagość niedopowiedzianą i subtelną. Formę swych fotograficznych kompozycji, ich treść, oraz skojarzenia przywołane konwencją starych zdjęć Arkadiusz Sędek spaja w nierozerwalną całość, tworząc dzieła pełne uroku,  nostalgii i poezji.

z prasy